W dokumentach dotyczących planów na 2026 rok pojawiła się prognoza, że waloryzacja emerytur i rent może wynieść 4,88%. To wartość szacunkowa – i jednocześnie poziom traktowany jako ustawowe minimum, wynikające z danych o inflacji oraz wzroście płac.

Waloryzacja jest corocznym mechanizmem podnoszącym kwoty świadczeń. W praktyce oznacza to, że od marca 2026 roku dotychczasowe emerytury i renty zostałyby przemnożone przez wskaźnik waloryzacji, a wypłaty wzrosłyby o kilka procent. Trzeba jednak pamiętać, że ostateczny wskaźnik jest ogłaszany bliżej terminu waloryzacji i może różnić się od prognoz – zależy od finalnych danych makroekonomicznych za cały 2025 rok.

Ile może wynieść podwyżka? Przykładowe wyliczenia „na rękę”

Przy założeniu wskaźnika 4,88% wzrost będzie widoczny w miesięcznych wypłatach, ale kwota „na rękę” nie zawsze rośnie idealnie proporcjonalnie (wpływ mają m.in. potrącenia i sposób naliczania obciążeń).

Oto przykłady zmian wypłat netto:

Najniższa emerytura (obecnie 1878,91 zł brutto): po waloryzacji byłoby to ok. 1970,60 zł brutto (około +92 zł brutto). „Na rękę” wzrost wyniósłby ok. +83,78 zł: z 1709,81 zł do 1793,59 zł.

2500 zł brutto: „na rękę” z 2275,00 zł do 2371,78 zł (+96,78 zł).

3000 zł brutto: „na rękę” z 2670,00 zł do 2786,13 zł (+116,13 zł).

4000 zł brutto: „na rękę” z 3460,00 zł do 3614,84 zł (+154,84 zł).

5000 zł brutto: „na rękę” z 4250,00 zł do 4443,55 zł (+193,55 zł).

Dlaczego to ważne (i co jeszcze warto wiedzieć)

Wskaźnik na poziomie 4,88% byłby wyraźnie niższy niż w latach, gdy inflacja była dwucyfrowa – dlatego część seniorów może odczuć, że podwyżka jest bardziej „spokojna” niż wcześniej. Jednocześnie nawet kilka procent robi różnicę w skali roku, zwłaszcza przy wyższych świadczeniach.

Na dziś kluczowe są dwie rzeczy: 4,88% to prognoza, a realna waloryzacja zostanie potwierdzona dopiero bliżej terminu jej wprowadzenia; oraz to, że w codziennym budżecie liczy się przede wszystkim kwota „na rękę”, która zależy od indywidualnych potrąceń.